|
Śpiewnik
<<< wstecz
40. Ballada o św. Mikołaju
W rozstrzelonej chacie
Rozpaliłem ogień
Z rozwalonych pieców
Pieśni wyniosłem węgle
Naciągnąłem na drzazgi gontów
Błękitna płachtę nieba
Będę malował od nowa
Wioskę w dolinie
Święty Mikołaju, opowiedz jak tu było,
Jakie pieśni śpiewano, gdzie się pasły konie
A on nie chce gadać
Ze mną po polsku
Z wypalonych źrenic tyko deszcze płyną
Hej ślepcze – nauczę swoje
Dziecko po łemkowsku
Będziecie razem żebrać
W malowanych wioskach
|